herbatka zimowa

Kiedy zaczyna się jesień, czyli sposoby na jesienną chandrę

Jesień rozpoczęła się 22 września, a więc już dobry miesiąc, kiedy obserwujemy, jak na dworze robi się ciemniej, a liście zmieniają kolor. Przyznam szczerze – to moja ulubiona pora roku. Nie tylko dlatego, że mam urodziny, ale kocham, kiedy wszystko się cudownie uspokaja. Mam czas na przemyślenia, bezkarne picie herbaty w ilościach przerażających normalnych ludzi oraz zagrzebywanie się w łóżku na weekend. Rozumiem jednak, gdy inni czują nagły przypływ smutku i spadek energii. Jak przetrwać jesienną chandrę?

Kupowanie świeczek zapachowych

Banał, który doskonale sprawdza się w chłodne dni, kiedy nie masz kominka, ale marzysz o nim. Na parapecie stoi kilka świeczek zapachowych, a moje ulubione zapachy są mocne i wyraziste. Jesienią najbardziej pasują mieszanki cynamonowe, korzenne i słodkie. Ja preferuję tzw. zapachy czystości, bo mam obsesję na punkcie prania. Świece mogą być również doskonałym elementem dekoracyjnym, który można ozdabiać, wkładać do lampionów lub po prostu postawić na toaletce.

Świetną alternatywą są również woski, które wkładamy do specjalnego kominka. Jest to doskonałe wyjście, jeśli nie lubisz nudy i każdy zapach nudzi ci się po kilku godzinach. Nawet małe świece wiodących firm są dość drogie, a w porównaniu z woskami wychodzą naprawdę ekonomicznie. Intensywność zapachu może być równie powalająca. Problem może pojawić się w momencie, gdy chcesz wyciągnąć wosk, by wyczyścić kominek. Mój sprawdzony sposób to włożenie go do zamrażarki i wyciągnięcie zawartości. Jakie są moje ulubione marki świeczek i wosków?

  • IKEA – wiem, że to klasyk!
  • Yankee Candle
  • Kringle

świeczka Yankee

Zapas dużych, włochatych swetrów

Wiem, że to w ogóle nie jest seksowne, jeśli włożę na siebie za duży, rozciągnięty sweter, ale po prostu je kocham. Owinięcie się w coś ciepłego może być najlepszym, co zrobisz dla siebie tej jesieni. Do tego herbata z goździkami i pomarańczą, a w ogóle nie poczujesz, jak na zewnątrz hula wiatr. Jesienna chandra znika! Jakie są niezbędniki w mojej garderobie, kiedy robi się chłodniej?

  • śmieszne, ciepłe papcie
  • zakolanówki
  • wielki płaszcz do kostek
  • jeszcze większy szal
  • kalosze z kokardą (a co!)

 

na kanapie z herbatą

Drobne przyjemności i dobre jedzenie

Wszyscy moi znajomi dobrze wiedzą, że do szczęścia potrzebne mi jest tylko dobre jedzenie. Nie przepadam za gotowaniem, więc często zdarza mi się coś zamawiać w ramach sprawiania sobie małych przyjemności. Ulubiony pad thai czy zupa pho to spełnienie jedzeniowych marzeń! Na jesienną chandrę najlepiej jest zjeść ulubione danie z ulubionej restauracji w najlepszym towarzystwie. Chyba nie muszę powtarzać, że jedzenie z kimś smakuje po prostu lepiej? Weź kumpelę, chłopaka, brata lub mamę. Zamówcie furę żarcia i obejrzyjcie ulubiony film.

Mam też swoje guilty pleasure, o czym nagrałam cały odcinek! Koniecznie obejrzyjcie.

Herbata o każdej porze w różnych smakach

Uwielbiam pić zioła przez cały rok, ale wyjątkowo jesienią i zimą kocham czarną herbatę oraz owocowe mieszanki. Wystarczy dodać do zwykłej “parzuchy” plaster pomarańczy, goździki i kandyzowane owoce, a już po chwili w domu pachnie świętami. W tamtym roku kupowałam w Biedronce gotową mieszankę do grzańca, a jednak z koleżankami zużyłyśmy ją właśnie do herbacianych naparów. Eksperymentujcie, bo dla każdego znajdzie się wyjątkowa mieszanka. Wystarczy wrzucić mrożone maliny, do tego sok imbirowy. Jeśli wlejesz wszystko do słoika, hipsterski napój gotowy. Instagram będzie twój!

herbata z goździkami

Witaminy i suplementy

Walkę z jesienną chandrą można rozpocząć na różne sposoby. Jednym z nich jest kontrola u lekarza i zestaw niezbędnych badań. Ja suplementuję witaminę D+K, B12 oraz witaminę C. Już kilka miesięcy temu poczułam spadek energii i brak humoru. Okazało się, że trzeba wspomagać się tabletkami, które zrobiły kolosalną różnicę. Dowiedziałam się, że w naszych warunkach szczególnie ważna jest witamina D, której mamy mało, dlatego warto zbadać jej poziom. Może twoja senność, negatywne nastawienie i brak koncentracji to właśnie sprawka braku odpowiednich witamin? Całe szczęście, że zaczyna się sezon na pomarańcze 😉

pomarańcze