Panika! Jak wyglądają pierwsze oznaki starzenia się skóry?

Panika! Jak wyglądają pierwsze oznaki starzenia się skóry?

Właśnie kończę 26 lat, a to bardzo dobra okazja do podsumowań, zwłaszcza dla mnie – jako kobiety. Chociaż wiem, że jestem jeszcze młoda, zaczynam dostrzegać na swojej twarzy i całym ciele pewne zmiany. Jak wyglądają pierwsze oznaki starzenia się skóry? Co myślę o operacjach plastycznych i medycynie estetycznej?

Jak zmieniło się moje ciało?

Ja wiem, że z moich ust brzmi to nieco komicznie, bo mam tzw. baby face, a  do tego szczupła sylwetka potęguje wrażenie dziecinnego wyglądu. Mimo wszystko zdaję sobie sprawę z tego, że mój wygląd zmienił się w ciągu ostatnich lat, a czas zrobi swoje w dalszej perspektywie. Co dostrzegłam w moim ciele?

Widzę nieco bardziej wiotką skórę, szczególnie w okolicach ud, ale również rąk. Ćwiczenia mogą w tym aspekcie bardzo pomóc, dlatego rozważam powrót na siłownię. Będzie to bolesne, ale pewnie nieuniknione. Mam już pierwsze siwe włosy, chociaż farbowanie skutecznie maskuje ten kłopot. Myślę jednak, że na starość nie będę chciała korzystać z farby, zawsze podobały mi się naturalnie siwe włosy.

Mam już pojedyncze zmarszczki na czole, wokół ust czy przy linii uśmiechu. Nie przeszkadzają mi one szczególnie. Uważam, że są one w jakiś sposób piękne, bo świadczą o naszych emocjach i charakterze. Pewien bloger kiedyś napisał o tym, jak bardzo lubi kobiety ze zmarszczkami wokół ust. Świadczą one o radosnym usposobieniu i częstym wyrażaniu emocji. Bardzo podoba mi się ta teoria!

twarz autorki bloga

Czy mam kompleksy?

Nie znam osoby, która nie ma ani jednego kompleksu. Nie uważam jednak, aby proces starzenia był najgorszym, co może mnie w życiu spotkać. Ja wiem, że w mediach nigdy starość nie była tematem „sexy”, ale patrzę na to, co dzieje się w mediach społecznościowych i dotyka bardzo młodych ludzi. Osiemnastolatki z powiększanymi piersiami, ustami to są przypadki jeden na milion. Na Instagramie liczy się look w stylu tzw. #instagirl, a każda niedoskonałość traktowana jest jak skaza.

Z jednej strony pokazuje się wszędzie te idealne ciała, a z drugiej mamy kampanie promujące naturalne piękno kobiet. Chyba najbardziej popularna jest tutaj Dove „Prawdziwe piękno”. Inne duże marki również zaczęły poszły w tym kierunku, co zaowocowało np. kampanią Wranglera #MoreThanBum, czy promocją kolekcji staników sportowych Nike przez kobiety bardziej krągłe. Najciekawsza według mnie jednak była kampania Bohoboco, do której zaproszono Helenę Norowicz – piękną 80-letnią wtedy kobietę.

Starość może być sexy? Jak starzeć się z godnością?

Tym, którzy nie widzieli tej ostatniej kreacji, radzę spojrzeć na zdjęcia. Widzę na nich piękną, dojrzałą, bardzo elegancką kobietę. Nie jest ona karykaturą samej siebie, ale kimś, na kogo naprawdę chce się patrzeć. Czy można starzeć się z godnością? Myślę, że odpowiedź jest oczywista – tak. Co to dla mnie znaczy? Według mnie nie chodzi o brak zwracania uwagi na swój wygląd, brak makijażu itd. To pogodzenie się z myślą, że ten proces nas nie ominie. Nieważne, jak dużo masz pieniędzy, ilu chirurgów plastycznych odwiedzisz.

Jestem zwolenniczką spowalniania procesu starzenia, ale w rozsądnych dawkach. Zmiana rysów twarzy, implanty, maksymalne wygładzanie każdej zmarszczki to desperacka postawa. Myślę, że w głębi serca bardzo nieszczęśliwe osoby decydują się na tak dużą ingerencję w swój organizm. Moim zdaniem warto najpierw skorzystać z terapii, wyleczyć swoje kompleksy, a potem eksperymentować z medycyną estetyczną.

PS

Nie umieściłam swoich zdjęć bez makijażu, aby POKAZAĆ, że mam jakieś zmarszczki. Upraszczam sobie życie na wiele sposobów. Jednym z nich jest brak nakładania makijażu, gdy po prostu mi się nie chce. Polecam tę terapię wszystkim, działa cuda!