Maszynka do golenia zero waste – depilacja bez śmieci

Maszynka do golenia zero waste – depilacja bez śmieci

Jeszcze bardzo daleko mi do bycia eko, ale tak jak większość z nas (mam taką nadzieję) coraz częściej zwracam uwagę na kwestię śmieci, których generuję zdecydowanie za dużo. Zaczynam od małych kroków – mniej kupuję, staram się eliminować foliowe siatki, butelki, ale nie przypuszczałam, że istnieje coś takiego jak golenie zero waste. U mnie wyszło dość przypadkowo. 

Maszynka do golenia zero waste

Do tej pory używałam zwykłych jednorazówek z drogerii. Jedne szybciej, inne wolniej się zużywały, chociaż nie zwracałam uwagi na ten aspekt. W pewnym momencie zauważyłam, że pod prysznicem mnożą się na potęgę te maszynki, wpadając do odpływu i w efekcie zatykając go. Generowały one dużo kosztów, i zawsze musiałam pamiętać o kupieniu zapasu.

Czytałam, że coraz popularniejsze są maszynki na żyletki. Nawet myślałam, żeby zaopatrzyć się w taki egzemplarz, zwłaszcza że modeli do wyboru jest mnóstwo. Szybko zrozumiałam, że to totalnie nie dla mnie. Moja skóra jest niestety bardzo wrażliwa, a leki, które aktualnie biorę, tylko pogarszają sprawę, więc lepiej było uniknąć zacięć. 

Depilacja depilatorem

Alternatywą okazała się depilacja nóg depilatorem. Podkreślam, że nóg, ponieważ nie wyobrażałam sobie w tamtym momencie żadnej innej partii ciała, biorąc pod uwagę ból (dziś robię też pachy). Wiele lat temu próbowałam zaprzyjaźnić się z depilatorem, ale wspomnienia z tego okresu nie były zbyt przyjemne, więc obawiałam się powtórki z rozrywki. 

Mimo wszystko kupiłam go! Nie inwestowałam w nic drogiego, bo nie wiedziałam, jak skończy się moja przygoda z goleniem nóg depilatorem. Przyznam, że bolało, ale tylko na początku, kiedy też czynność musiałam powtarzać częściej (ze względu na włoski wyrastające jeszcze po goleniu maszynką). Efekty depilacji utrzymują się przez ok. 1,5 tygodnia, ale im dłużej używam depilatora, tym dłużej cieszę się gładkimi nogami. 

Jak wspominałam, z czasem zaczęłam również tak depilować pachy. Stwierdziłam, że raz użyłam do tego celu depilatora, ale ból był trudny do zniesienia. Potem jednak popatrzyłam na uciążliwość wymiany maszynek i poszłam za ciosem. Teraz używam wyłącznie depilatora do pach i jestem bardzo zadowolona. Nie muszę pamiętać o tej czynności, a pojedyncze odrastające włoski widzę tylko ja. 

Może nie jest to sposób ZERO waste, bo opakowanie jest plastikowe, ale biorąc pod uwagę cały okres, jaki zamierzam używać tego urządzenia, na pewno śmieci jest dużo mniej niż przy maszynkach do golenia.

Jak golić nogi depilatorem?

Napiszę z własnego doświadczenia i wykorzystując model, który akurat posiadam (depilator Philips HP6422/01) – nie jest to reklama 😉

  1. Dzień wcześniej robię peeling. W ogóle regularny peeling pomaga uporać się z wrastającymi włoskami i skóra dzięki niemu jest po prostu gładsza i lepiej wygląda.
  2. Upewniam się, że głowica depilująca jest czysta.
  3. Kiedy depilator jest już podłączony do zasilania, przykładam głowicę do suchej skóry. Niektóre urządzenia działają pod wodą, ale moje akurat na sucho.
  4. Przesuwam depilator powoli w górę i w dół, sprawdzając, czy włoski są usunięte. Jeśli nie, przykładam jeszcze raz w dane miejsce. Przy uporczywych włoskach przestawiam na poziom II.
  5. Po depilacji idę pod prysznic, natłuszczam oliwką wilgotną skórę. 

Depilacja zero waste woskiem 

Została jeszcze strefa intymna, czyli to, czego gołym okiem nie widać. Depilacja brazylijska woskiem jest najgłębsza, więc na pewno nie dla wszystkich będzie komfortowa, ale według mnie jest super, szczególnie latem lub dla kobiet w ciąży. Ja początkowo bardzo się wstydziłam, jednak szybko przekonałam się, jaka to wygoda. Wystarcza mi na ok. 3-4 tygodnie. W ciąży włoski szybciej rosną, więc pewnie dla innych okres ten będzie dłuższy.

Od niedawna chodzę do gabinetu, gdzie używa się wosku bez pasków, dlatego śmieci jest zdecydowanie mniej.

Ma jeszcze inne zalety:

  • wosk nie przylepia się do skóry,
  • skóra nie klei się po zabiegu,
  • depilacja jest niezwykle dokładna,
  • z mojego doświadczenia wynika, że skóra jest dłużej gładka,
  • wosk topi się w dość niskiej temperaturze. 

Oczywiście depilować woskiem można wszystkie części ciała. Wszystko zależy od preferencji. Według mnie dobrze wychodzą również ręce i wybrane partie twarzy, choć sama nie mam potrzeby, żeby to robić. 

Czy depilacja woskiem boli? To zależy do progu bólu. Ja przed swoim ślubem na jednej sesji (pierwsza depilacja w życiu) miałam robione pachy, całe nogi, części intymne. Niektóre części ciała bolały, zwłaszcza tam gdzie maszynka była używana często. Z czasem jednak, kiedy włoski są słabsze, ból też jest mniejszy. Są kobiety, które nie dają sobie z tym rady (może dla nich będzie lepsza pasta cukrowa?) – dla mnie było znośnie. 

Wszystko zależy też od gabinetu, w którym ma miejsce depilacja. Ja kierowałam się przede wszystkim dobrymi opiniami, możliwością użycia wosku bez pasków, intymną atmosferą. Kiedyś byłam w miejscu nastawionym na dużą liczbę klientów. Depilacja trwała krótko, jednak efekty – bardzo średnie.

A może depilacja laserowa?

Sama nie mam doświadczenia w tej kwestii, jednak sporo kobiet i mężczyzn ma za sobą depilację laserową. Nie jest to sposób na usunięcie owłosienia na zawsze, bo trzeba robić zabieg przypominający, ale na pewno najskuteczniejszy spośród wszystkich innych. Jak tylko urodzę i trochę się ogarnę życiowo, rozważę laser, bo opinie mnie bardzo zachęcają. 

zdj. główne Unsplash